Jak wyliczana jest wysokość inflacji i i kto się tym zajmuje?

We wcześniejszych artykułach dowiedzieliśmy się już nieco na temat zjawiska inflacji w gospodarce, jednak skąd tak naprawdę wiadomo ile ona wynosi? Otóż instytucją, która zajmuje się wyliczaniem m.in. wzrostu cen czy pensji jest Główny Urząd Statystyczny (GUS). Metodologia prowadzenia pomiarów polega na modelowym wyborze reprezentacyjnego koszyka dóbr i usług, który będzie odpowiadał modelowi konsumpcji przeciętnego gospodarstwa domowego. W takim koszyku znajdziemy pełen przekrój produktów podzielonych na podgrupy. Przykładowo dla żywności wybiera się produkty z kategorii różnych rodzajów mięsa, napojów, pieczywa czy warzyw i owoców. Następnie ich ceny są uśrednianie na podstawie danych ogólnopolskich i ich ceny są wliczane do średniej przy zachowaniu wartości ważonej, zależnej od udziału danego produktu w ogólnym koszyku dóbr. Wynika to z tej przyczyny, iż z inną częstotliwością wydatków mamy do czynienia jeśli chodzi o zakupy spożywcze, z inną natomiast w przypadku zakupów np. nowego telewizora czy telefonu.

Jak wygląda struktura koszyka inflacyjnego?

W skład koszyka wchodzą następujące kategorie produktów oraz usług:

– żywność i napoje bezalkoholowe

– napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe

– odzież i obuwie

– użytkowanie mieszkania i nośniki energii

– wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego

– zdrowie

– transport z wyłączeniem prywatnych środków transportu

– paliwa do prywatnych środków transportu

– transport

– łączność

– rekreacja i kultura

– edukacja

– restauracje i hotele

– inne towary i usługi

Każda z tych kategorii ma swój określany procentowo udział w ogólnym koszyku, określającym średnią wartość inflacji. GUS wylicza i podaje wartość inflacji w ujęciu miesięcznym oraz rocznym bazując na wzrostach cen produktów z wymienionych kategorii. Taka struktura koszyka ma na celu uniknięcie sytuacji, przytaczanej niekiedy jako anegdota, że w czasach komunistycznych pomimo wzrostu cen żywności inflacja spadła, gdyż spadły jednocześnie ceny lokomotyw i statków. Tak naprawdę taka sytuacja nie może obecnie mieć miejsca, właśnie dlatego, że produkty przemysłu ciężkiego nie są wliczane w skład koszyka inflacyjnego przeciętnego gospodarstwa domowego.

Oczywiście kwestią sporną może być wciąż skład tego koszyka, ponieważ jest on mocno uśredniony i daje tylko ogólny pogląd na wzrost cen produktów. Realnie każdy może w różny sposób odczuwać wzrost cen na własnym przykładzie ze względu na specyficzną dla siebie strukturę konsumpcji. Warto wiedzieć także, iż wzrost cen niektórych dóbr pośrednio wpływa na wzrosty cen pozostałych. W szczególności widać to na przykładzie cen paliw, gdyż ich wzrost powoduje jednocześnie wzrost kosztów transportu każdego dobra i w konsekwencji przeniesienie ich, poprzez podwyżki cen, na klienta końcowego.

Comments are closed.